Strony

Podkładki szydełkowe , Heat-resistant pad crochet


heat-resistant pad crochet

heat-resistant pad crochet


Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia i pozdrowienia świąteczne i noworoczne.
Niech ten , zaczęty właśnie rok, będzie eksplozją twórczych pomysłów i przynosi tylko piękne chwile.
 
Dziękuję, że zaglądacie do mnie i  zostawiacie swoje wpisy.

Czas leci tak szybko! Niedawno jeszcze były wielkie przygotowania i do świąt, i do powitania  kolejnego roku. A tu, proszę, kilka dni stycznia za nami.
Dłużej trwa przygotowanie  prac. Przynajmniej u mnie tak jest. Widzę na Waszych blogach, że często sięgacie po nowe  techniki. Chyba sięgnę po jakieś nowości. Robicie takie super rzeczy. Tymczasem , jeszcze, zostaję przy szydełkowaniu . Jeszcze trochę haftów mam do wykonania. 
Wasze prace są piękne, wszystkie podziwiam, zostawiając komentarze wyrażam dokładnie to, co odbieram.  Podziwiam Wasze talenty, zaangażowanie i piękno tego, co tworzycie. Super jesteście! 
Ale  jeszcze trochę zostanę przy swoich niteczkach. 
Właśnie zrobiłam podkładki. 
Każda podkładka to dwie serwetki, identyczne.
Serwetki zszyłam, a do wnętrza włożyłam piankę termoodporną.
Na cienkiej podkładce obrysowałam kontur serwetek i wycięłam ja.
Dzięki temu podkładki ochronią blat przed wysoką temperaturą naczynia, które postawię  na nich. Jednocześnie  nie wymagają żadnego usztywniania. 
Kolorystyka jest dobrana do wystroju wnętrza, w których będą używane.

Podkładki włożyłam do szklanki, aby dokładnie pokazać, że są obustronnie identyczne.


A tak prezentują się w kuchni

heat-resistant pad crochet
heat-resistant pad crochet

Do Siego Roku !


Ballerina- cross stitch


Kończy się  rok....
Przyniósł wiele, różnych wydarzeń.  
Mój blog jest bardzo młody. Natomiast moja pasja tworzenia trwa już dość długo.  W obu tych dziedzinach poznaję nieustannie coś nowego. 
Dzielę tę pasję, a to tworzy interesujące  sytuacje.
Podobnie było z  Baletnicą.
Obraz wykonany haftem krzyżykowym. Wyszywałam go na prezent.
Dlatego dziś pokazuję go w ramce.
Baletnica jest pełna radości i energii.

Podobnie, jak my- pełni wiary, że Nowy Rok przyniesie spełnienie naszych marzeń- z energią powitamy nowy 2018 rok.


Do Siego Roku !

Świąteczne ozdoby wykonane szydełkiem




Święta  tuż  za  pasem....
Świąteczne dekoracje są już , absolutnie, wszędzie. 
Urzekają swoim pięknem. Są bajecznie kolorowe, z potężną iluminacją świetlną. A mnie ujmują najbardziej te, które nie są szczególnie wyszukane , są delikatne, utrzymane nieco w rustykalnym stylu. 
Szydełkiem, z nici bawełnianych wykonałam kilka  takich dekoracji.
Christmas tree crocheted
Ta choinka zrobiona jest z nici bawełnianych DMC, ale śnieżynki zrobiłam z nici do szycia. Cieniuteńka była ta niteczka. Wykonanie kilku takich śnieżynek zajęło mi sporo czasu.
Gwiazda na choince to kilka większych śnieżynek, połączonych ze sobą. Całość  udekorowałam sznurem perełek.


Powstała też inna choinka.
Christmas tree crocheted


Niebieska choinka jest również wykonana z nici bawełnianych, zrobiona szydełkiem. Gwiazda na choince to większe nieco śnieżynki, połączone ze sobą.
Tę choinkę udekorowałam kwiatami , które zrobiłam z pianki . Dodałam też kilka gałązek w kolorze srebrnym i gałązkę z kuleczkami. Te ostatnie kupiłam.
Dodatkowo zrobiłam sznur z perełek błękitnych. Na choince są też maleńkie  srebrne koraliki.

Powstała też konieczność wykonania innej ozdoby. Otóż, była już dużo wcześniej wykonana serwetka zielona, w kształcie  kilku listków. Zrobiłam więc szydełkiem poinsecję. I tu było dużo, dużo pracy.  W zamyśle było zrobienie kwiatka , ale nie płaskiego.  Czyli płatki musiały być lekko wyginane.  Znów wykorzystałam nici bawełniane DMC, ale o nieco innym odcieniu czerwieni. Obrzeża każdego płatka wzmocniłam ( poprzez wrobienie do wnętrza ) cienkiego drucika, który i usztywnił , i daje się swobodnie modelować.  Powstał kwiat, który ma od spodu maleńką nóżkę , lekko więc stoi i można go umieścić na płaskiej serwetce.
Poinsecja crocheted



 Przed świętami jest zawsze mnóstwo pracy do wykonania. Ta dotycząca przygotowania domu jest już zrobiona. Teraz kolejny etap czyli przygotowania potraw. W tym momencie mogę powiedzieć, że jestem na półmetku.

Oto Miś ...


Teddy bear

6 grudnia, zgodnie z tradycją, św. Mikołaj przynosi prezent pod poduszkę.
I przyniósł.
Maleńki gentlemen otrzymał  misia.

 
Teddy bear

A to szczególne ponieważ te Mikołajki są pierwszymi w życiu niemowlaczka.
Maluszek interesuje się raczej grzechotkami, grającą karuzelką.
A tu miś, który nie mówi, nie gra, nie rusza się. Po prostu jest.
 
Miś wykonany szydełkiem


Robiąc misia, nieustannie chodziło pytanie, czy maluszek w ogóle zareaguje na to. Dzieci są doskonałymi recenzentami , więc kolejna wątpliwość, czy miś spodoba się. 
Osobiście wręczałam prezent maluszkowi.
Reakcja była niezwykle miła. Maluch wyciągnął obie rączki do misia, uśmiechnął się. Przyglądał się bardzo uważnie. Zabawki grające nie miały wtedy znaczenia. Miś został zaakceptowany. Bywa, że maluszek gaworzy do misia. 
Misie to taka specjalna, wdzięczna, przytulna zabawka. Dlatego zdecydowałam się na zrobienie tego. 
Zabawka wręczona, reakcja młodzieńca była wspaniała. Pełnia szczęścia. 
 
Crochet teddy bear


Misiek zrobiony jest szydełkiem. Użyłam tu włóczki Opera. Ubranie misia wykonałam również szydełkiem z włóczki Kinna.
Obie włóczki są niezwykle miękkie, delikatne. 
Maluchy poznają świat biorąc do buzi wszystko, co tylko można. W przypadku tych włóczek nie ma obawy, nić nie ma włosków, meszku. Więc jest bezpiecznie.
Czapkę, szalik i sweterek można zdjąć.  


Te włóczki są niesamowite! W pasmanteriach nie widziałam ich. Zakupu dokonałam w sklepie internetowym. Kierowałam się tylko i wyłącznie opisem. A to nie to samo co na żywo. Słowo musi zastąpić zmysł dotyku. W dodatku opisy bywają różne. Raczej skromne. Więc ryzykowałam. Ale teraz wiem, że to był bardzo udany wybór. Włóczki spełniają wszystkie kryteria, które sobie postawiłam.Przede wszystkim są bardzo miękkie, delikatne w dotyku. Nitka jest nieco grubsza, idealna na swetry, czapki, szale, chusty. Bardzo dobrze układa się w robótce. 
A ja wracam do swoich zajęć. Jest ich bez liku.  Bo to taki szczególny, przedświąteczny okres.  Dodatkowo mam do zrobienia jeszcze kilka robótek, na prezenty. Parę już powstało. Są gotowe.  Pokażę je później. Raz, że to będą prezenty, a dwa, że największą przeszkodą w zrobieniu zdjęć jest brak słońca. Nawet wystarczyło by, żeby trochę się przejaśniło. Ale nie! Jest po prostu ponuro.  Nawet do tego stopnia, że nie mogę zrobić zdjęcia na zewnątrz. A mam co pokazać. Oczom swoim nie wierzyłam, ale to fakt. Blisko mnie jest taka aleja, porośnięta krzewami bzu. Mnóstwo ich rośnie. I.... na wszystkich krzewach pojawiły się pączki. Wcale nie małe! To pękające , spore pączki, z których wyrastają młode listki. W grudniu! 
Jak tylko będzie możliwość , to zrobię zdjęcia. 
Kilka świątecznych ozdób zrobiłam, ale kolejne jeszcze przygotowuję. Pokażę je wkrótce. Muszę mieć dużo zajęć, żeby trochę myśli  swoje zajmować . Będzie mi brakować Tych, Których już nie ma. Wir zajęć pozwala mi na zachowanie równowagi ducha. A Wasze odwiedziny i wszelkie opinie, które zostawiacie są dla mnie piękne. Czuję, dzięki Wam, że nie jestem sama. 
Ponadto, czuję też, po kilku ostatnich Waszych refleksjach, że poprzeczka poszła w górę. To mobilizuje mnie bardziej, niż kiedykolwiek. Mam więc szczególne zobowiązania. Postaram się nie zawieść Was. 
Pięknie za to dziękuję. Bardzo serdecznie Was pozdrawiam.
Życzę Wam, aby czas przygotowań do świąt  upływał  w atmosferze spokoju .
Pięknie witam kolejne Miłe Obserwatorki mojego bloga. Wasze wpisy są piękną nagrodą dla mnie. 
 
Do następnego :)
 


 
 
 

Serduszko szydełkiem


Crochet heart



Jest wiele  różnych możliwości, aby wyrazić swoje uczucia.
Możemy wyrazić je odpowiednio dobranymi słowami.
Ale można też w inny sposób. 
Możliwości jest niezliczona ilość.
Ograniczeniem może być tylko nasza wyobraźnia.

Miły podarunek jest jedną z takich form.

Serduszko.


 Nawet nie wypowiadając żadnego słowa, serduszkiem można wyrazić milion słów.

Bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe i serdeczne wpisy, komentarze.
Dziękuję za wiele serdecznych maili.
Jest mi bardzo miło, że dołączyły do mnie nowe osoby, obserwujące.
Serduszkiem wyrażam  swoje uczucia. Dla Was Wszystkich.

Dziękuję bardzo. Serdecznie pozdrawiam
Muchas gracias Te saludo cordialmente.
どうもありがとうございました。私は心からあなたを迎えます
Merci beaucoup. Je vous salue cordialement
Grazie mille. Ti saluto cordialmente.
Σας ευχαριστώ πολύ. Σας καλωσορίζω θερμά

Crochet heart

Serduszko zrobiłam szydełkiem.
Wykorzystałam nić  Nako Estiva.
Ścieg jest prosty. Forma - sama się ułożyła. 
Schemat koronki brzegowej-  znałam. 
Całość ozdobiłam motywem kwiatowym, koralikami i wstążką.
Koronkę  usztywniłam.

Szydełkowa kosmetyczka

Crochet purse



Teraz, jesienią, noszę torebkę . Tak samo będzie zimą.  Wiadomo, torebka jest z takiego tworzywa, które chroni jej zawartość przed  opadami, czyli zamoczeniem. Chroni przed niską temperaturą, przed wszelkimi innymi niedogodnościami w pogodzie. 
Ale latem bardzo lubię nosić koszyki. Koszyk, który nosiłam latem tego roku, był to koszyk średnich rozmiarów. Miał górny zamek, ale wewnątrz nie miał żadnych przegródek. Jakoś trzeba było zadbać o możliwy porządek w środku. 
Zrobiłam kosmetyczkę, szydełkiem. 
Po wcześniejszym zrobieniu większych prac, zostały niewielkie ilości włóczek. Wybrałam włóczkę  bawełnianą z domieszką bambusa. To super nić. Nie mechaci się, bardzo dobrze układa się w robótce. Szydełkiem łapie się całą nić, nie rozwarstwia się. Ta nić pozwala wyrobić każdy wzór. 
Na letnie, upalne dni , do koszyka w kolorze naturalnego beżu, najbardziej podpasował mi  kolor żółty, słoneczny nici. 
Wzór, którym wykonałam kosmetyczkę, to wachlarzyki.
 
Kosmetyczka szydełkowa wykonana wzorem wachlarzykowym


Dzięki tej nici wzór nie "wyrastał" na boki. Pięknie trzymał się pionu. 
Kosmetyczka docelowo była przeznaczona na drobiazgi. Skoro tak, to do wnętrza wszyłam podszewkę. Wybrałam nieco grubszą podszewkę. Tak na wszelki wypadek. 
Kosmetyczka jest zapinana na magnesowy zatrzask, ale  dodatkowo wszyłam zamek błyskawiczny. Jak już wielokrotnie  wspominałam, szyję ręcznie. Nie korzystam z maszyny do szycia.




Nie byłabym sobą, gdybym nie ozdobiła kosmetyczki. Kilka kwiatków , wykonanych również szydełkiem, parę koralików i już.




Kosmetyczkę nosiłam w koszyku, przez całe lato. Zdała egzamin świetnie. Jestem bardzo zadowolona z jakości nici, również.
Obecnie panująca jesień spowodowała, że zmieniłam koszyk na torebkę. Kosmetyczka ma więc wolne :) Do kolejnego lata.


I pewnie zapytacie- jak to, nic nowego nie powstało ? Olka, co ty?
Trochę nowych rzeczy powstało. Jestem w trakcie wykonywania haftu. Powstało parę drobiazgów zrobionych szydełkiem, szykuję się do zrobienia ozdób świątecznych. 
Tylko, że szykuję się...


Na chwilę obecną, mogę Wam powiedzieć, że życie przyniosło trochę zmartwień, kilka trudniejszych chwil. Z ogromnymi emocjami przeżywałam święto 1 listopada. Niedawno pochowałam Najbliższą mi Osobę.
Bardzo długo trwało, zanim trochę doszłam do siebie.
Teraz, jedyne co mogę, to zadbać o pamięć i o kwiaty...



Przez kilka ostatnich dni zajmowały mnie też różne przeżycia. I kiedy sądziłam, że już pomalutku się potoczy, nagle, jak grom z jasnego nieba, spadła inna wiadomość. Szykuję się właśnie do pożegnania wspaniałej Kobiety. Zawsze skromna, uśmiechnięta, niby stojąca w tle, ale wniosła ogromną porcję serdeczności i ciepła. 

Dużo refleksji miałam w ostatnim czasie. Wiele rozmyślałam, szukałam odpowiedzi na pytanie, co to jest ta siła, która pozwala nam przetrwać trudne dni, dramatyczne wydarzenia? Skąd czerpiemy siły, aby pokonać trudy? Jak nas zmieniają takie wydarzenia? Bo nie są obojętne. Czas leczy rany, ale blizny potrafią krwawić nawet po długim czasie. Czy to oznaka słabości, czy wielkości ran? Nie mam odpowiedzi, która przekonałaby mnie .


Ale jedno , z całą mocą i ogromnym przekonaniem , wiem, na sto procent !!!
Kiedy przyszedł czas na otrzeźwienie, otworzyłam swój blog, to bardzo się ucieszyłam. Przyszłyście do mnie, zostawiłyście piękne komentarze. To dało mi radość. Przecież mój blog jest młodziutki. A szydełkowanie to żaden tam Michał Anioł, czy też piosenka, która sprzedaje się w milionowym nakładzie. Ba! Chyba 1/3 świata szydełkuje. 

Na domiar tego grono moich obserwatorów powiększyło się!

Tu, właśnie teraz, bardzo serdecznie witam  nowe osoby. Dziękuję, że przychodzicie, zostawiacie ślad, decydujecie się obserwować. Czuję w ten sposób, że nie jestem sama. 

Ja, czytam Wasze blogi. Owszem, znajduję tam i Wasze radości, i Wasze troski, zmartwienia. Nie jestem jedyna w takich chwilach. Tym bardziej bardzo doceniam to. Z ogromną wdzięcznością piszę do Was te słowa.
A powiem więcej, dało mi to "kopa", aby zabrać się żywiej do pracy. Więc, jak już wspomniałam, zabiorę się do kolejnych, nowych prac. 
Jeszcze pożegnam Wspaniałą Kobietę, odprowadzę Ją, zapamiętam miejsce. To będzie kolejny znicz zapalany na mogiłach. Już jest ich więcej niż 10.
Serdecznie dziękuję Wam, że jesteście. 
Bardzo ciepło Was pozdrawiam. Przesyłam Wam, tę różyczkę, którą widzicie poniżej. Niech ciepło jej koloru i piękno układających się płatków przyniesie Wam piękno w życiu i ciepło, na każdy dzień. Ale takie ciepło od najbliższych.
Do następnego...